Szczęśliwym się nie jest, szczęśliwym się bywa

Trochę uspokoiłam swoje wiecznie poszukujące szczęścia serce, kiedy zrozumiałam znaczenie tych słów. Przestałam gonić za tym trochę mitycznym, a trochę disneyowskim  wytworem, który ma sprawić, że wreszcie będę spełniona.

 Szczęśliwym się bywa

Właśnie – bywa, nie jest. Nie da się być szczęśliwym cały czas. Nie ma szans.

Monia_LeBron.JPG

Zwykłe życie i zwykłe rzeczy to niespełnienie. Szukamy dalej. Niby dobrze, bo ciągle się rozwijamy, ale taka ciągła pogoń za czymś niezidentyfikowanym to murowana frustracja. To, że od dziecka jesteśmy bombardowani tym, że człowiek ma być w życiu szczęśliwy, najlepiej na okrągło, tylko robi nam krzywdę.

Krzywdę, bo dążymy do czegoś, czego nie da się zdobyć i to rodzi niezadowolenie.

Krzywdę, bo ignorujemy małe momenty, kiedy naprawdę jesteśmy szczęśliwi.

Rozumiem szczęście na dwa sposoby

Pierwsze szczęście to świadomość zmierzania w dobrym kierunku – jestem tym, kim chcę albo wiem jak zrobić, by kimś takim być. Jestem porządnym człowiekiem. Uczciwym. Moje życie ma sens. Kocham i jestem kochana. Mam cel i nawet jeśli on jest daleko, to codziennie idę w jego kierunku. Co nie znaczy, że jest mi dobrze cały czas, bo czasem biegnę, czasem się czołgam. Ale wiem dokąd.

Drugie szczęście to momenty. To piękny poranek z dobrą kawą. To piękny wschód słońca nad morzem. To Twój cudny uśmiech w moją stronę. To krótka chwila, kiedy jest dokładnie tak, jak ma być. To spokój. To wdzięczność i troska moich bliskich.

Na początku te momenty są trudne do uchwycenia. Ale w końcu same zaczną Cię łapać. Poczujesz, że to to.

Ja poczułam to ostatnio, siedząc na słonecznym tarasie, po dobrze wykonanym niełatwym zadaniu. Niby banalna sytuacja, a jednak. To uczucie szczęścia nie trwało długo, przyszło na chwilę. Ale było, pamiętam. Bo tych chwil się nie zapomina.

Nie goń za szczęściem, ono jest obok i czeka aż je zauważysz

Szczęście to nie jest stan euforii trwający całą dobę bez przerwy, jak wtedy gdy się zakochujemy. Wykończylibyśmy się. Szczęście to nie kasa i też nie kariera. Z tym szczęściem jest trochę tak jak z miłością – zamiast ją szaleńczo gonić, uspokój się i rozejrzyj wokół siebie.

Myślenie o szczęściu jako czymś, co muszę mieć i co na pewno czeka za kolejnym rogiem doprowadziło mnie tylko do wiecznego niezadowolenia z tego, co mam. Do podkręcania emocji – jest fajnie, ale co tu zrobić, by było jeszcze fajniej, bo to na pewno nie jest jeszcze szczęście.

Nie róbmy sobie tego. Nie gońmy za czymś, czego nie ma, bo umknie nam to, co już jest.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s